Język flamandzki/niderlandzki. - Ktoś próbował?

Temat przeniesiony do archwium
Pytanie na tym portalu może wydać się jakby z zupełnie innej beczki, ale w sumie nie jest ono tak zupełnie od rzeczy, bo na pewno część z Was przebywała w Belgii a tam na pewno z językiem flamandzkim pewną styczność mieliście. Powiedzcie mi więc (okiem frankofila) czy jest on rzeczywiście tak trudny na jaki wygląda i czy próbowaliście podjąć się nauki tego języka?
Wybieram się w te rejony na pewien czas, stąd u mnie ta ciekawość.

Pozdrawiam i czekam na Wasze opinie.
Ja moge napisac w punktu widzenia Polaka;-)
Flamandzki jest na pewno latwiejszy niz francuski (w Holandi wymowa jest trudniejsza, w Belgi jest latwiej). Chociaz frankofoni uwazaja ze flamandzki jest trudny i brzmi dla nich bardzo egzotycznie.
Znajomosc niemieckiego bardzo ulatwia nauke.
Niestety w Polsce trudno jest znalezc materialy do nauki flamandzkiego-belgijskiego. Wszystkie sluchanki sa z akcentem holenderskim. Roznica jest mniej wiecej taka jak we francuskim pomiedzy Kanada i Francja;-)
Dag!
Jakoś Ci nie dowierzam, że flamandzki jest językiem łatwym. :)
Ale najprawdopodobniej wynika to z faktu, że moja znajomość tego języka jest absolutnie żadna. Pamiętam swoje początki z francuskim, wtedy też patrzyłem na ten język z pewnym pesymizmem, wydawał mi się on wręcz ekstremalnie trudny.

Dag!:)
Z wlasnego doswiadczenia moge ci powiedziec ze flamandzki nie jest taki trudny na jaki wyglada.Ucze sie go od 2 lat na poczatku wydawal mi sie niezrozumialy i wydawalo mi sie ze sie go nigdy nie naucze,ale teraz moge juz zrozumiec dosc duzo a i prosta rozmowe prowadze.Fakt ze nie mowie na codzien w tym jezyku bo uzywam francuskiego utrudnia szybka nauke,ale na pewno gramatyka jest latwiejsza ale nie wszystko bo jest duzo odwrotnosci w kostrukcji zdan ale nie taki straszny diabel;)powodzenia

« 

Pomoc językowa - tłumaczenia

 »

Brak wkładu własnego