matura i filologia

Temat przeniesiony do archwium
Witam :) Czy ma ktoś jakieś sprawdzone książki, repetytoria do języka francuskiego, które przygotowałyby mnie do matury rozszerzonej? Mam jeszcze jedno pytanie. Zamierzam pójść na filologię francuską z hiszpańskim od podstaw i tu zaczynają się moje obawy.. Kompletnie nie czuję się pewnie, żeby iść na francuski rozszerzony na studia, z kolei od podstaw też byłoby bez sensu zważywszy, że uczę się od paru lat. Boję się, że pójdę i kompletnie nie będę rozumiała zwłaszcza języka mówionego, bo kompletnie nie jestem osłuchana. Czy ma ktoś jakieś porady co zrobić, żeby pewniej się poczuć i z francuskim dojść do ładu? Nie chcę wybrać się na studia a potem tylko się stresować i płakać, że nic nie umiem i nic mi nie wychodzi, a na dzień dzisiejszy tak by było.. A podejrzewam, że osoby tam będę naprawdę na poziomie rozszerzonym.. Z góry dziękuję :)
Jezeli chcesz osluchac sie z jezykiem, to proponuje Ci francuska stacje radiowa Europe 1 - www.europe1.fr oraz stacje telewizyjne tf 1 - www.tf1.fr i france 2 - www.france2.fr. Na ich stronach mozesz sluchac i ogladac programy i filmy. Co do przygotowania do matury rozszerzonej moge Ci zaproponowac wlasne cwiczenia gramatyczne droga mailowa, ale na ten temat wyslalam wiadomosc do skrzynki.
GADANIE:

Szczerze i za całego serca, do osłuchania ci się z językiem to ja ci polecam taki zestaw: skype + przystojny Francuz. U mnie to dopiero zadziałało. :) Jest to o tyle fajne, że w ten sposób uczysz się nie tylko słuchać, ale i mówić i przede wszystkim: wykorzystywać to co umiesz do wyrażania tego co chcesz powiedzieć. Bo tak na prawdę, żeby zacząć mówić nie potrzeba ci 5000 słów, tylko odwagi i szczerych chęci. Do dziś pamiętam jak do 'mojego Belga' ze skype'a przyjechała rodzina z Holandii, z małym, może 5-letnim chłopcem, który zaczął uczyć się francuskiego w szkole. I kiedy mój Belg poszedł do ubikacji, mały Holender podszedł do komputera, założył słuchawki na głowę i zaczął do mnie gadać, tylko jakieś tam: "Comment ca va?" i "Comment tu t'appelles?" Mimo że nie umiał wiele więcej, to sobie postanowił coś tam pogadać i to jest najważniejsze w nauce języka. Aby już od początku gadać, gadać, gadać. W ten sposób uczysz się języka nie jak matematyki/fizyki, ale uczysz się języka 'naturalnie', tak jak się uczy tego dziecko.
Już po paru miesiącach takiego gadania zobaczysz, że choćby cię ktoś obudził o 3 nad ranem i zaczął gadać do ciebie po fr., byłabyś zdolna mu odpowiedzieć, bo francuski nie byłby dla ciebie językiem 'sztucznym', ale 'żywym' !!!
OSŁUCHANIE:

- najpierws piosenki (słuchać, starać się coś wyłapać, cokolwiek, potem przetłumaczyć, nauczyć się słówek i dalej słuchać),
- bajki (na Youtubie jest pełno bajek Disney'a oraz cała seria kilkunastominutowych kreskówek Le Petit Nicolas)
- potem podcasty (Cyprien, Norman - na Youtub'ie) - to już wyższa szkoła jazdy. Ja, na początku, niewiele rozumiałam i kilkanaście razy musiałam wysłuchać jednego filmiku - grunt to się nie poddawać !)
- i jak już się porządnie osłuchasz, to wtedy francuskie radio, telewizja i wszystko co cię interesuje. Można tego sporo znaleźć w Internecie
GRAMATYKA:

- grammaire progressif du francais
- grammaire 350 exercices
SŁOWNICTWO:

- vocabulaire progressif du francais
- repetytoria Edgarda i Wagrosa
- regularna praca ze słownikami: www.pons.eu oraz www.larousse.fr
Jak się zastosujesz do moich rad, to maturę świetnie zdasz, a filologia francuska z francuskim rozszerzonym nie będzie ci straszna.
Temat przeniesiony do archwium