W krajach turystycznych stereotyp Polki - kobiety

Temat przeniesiony do archwium
1-30 z 47
poprzednia |
http://turystyka.wp.pl/artykul.html?wid=8398554&katn=2:0&lok=&ticaid=13fbd
Nie chcę nikogo urazić, ale ten stereotyp nie wziął się z niczego. Swoją drogą - zastanawia mnie czemu nasze rodaczki zwykle nie są zainteresowane Węgrami, Ukraińcami, lub mieszkańcami krajów wysuniętych nieco bardziej na wschód/południe?
marrcin nie chcę wchodzić w analizę psychologiczną tego zjawiska . Podam tylko że 23 Polki zostały zgwałcone w ciągu 2 lat przez obywateli Francuskich i pewnie jest to liczba zaniżona
marrcin moim zdaniem nie powinny zapominać o innym niebezpieczeństwie Polki:
Brytyjczyk zarażał HIV

32-letni Anglik mógł zarazić HIV nawet 130 Szwedek. Na razie stwierdzono, że wirusem zaraził co najmniej dwie. Christer Merrill Aggett trafił do szwedzkiego aresztu.



Dziewczęta poznawał przez Internet, zazwyczaj na czatach. Później umawiał się na spotkania w "świecie realnym". Pomiędzy 2003 i 2006 rokiem zawarł ponad setkę takich znajomości. Usiłował umawiać się nawet z dwunastolatkami, jednak prokuratura stwierdziła, że wszystkie kobiety, które mógł zarazić HIV, mają od 17 do 21 lat.

Aggett został zatrzymany, bo właściciel mieszkania w Sztokholmie, które wynajmował, przypadkiem odkrył jego pornograficzne zdjęcia z bardzo młodymi dziewczętami - oraz lekarstwa na AIDS. Podczas przeszukania mieszkania policja znalazła także szczegółowy dziennik z opisem jego "podbojów seksualnych".

Na razie śledczym udało się dotrzeć do kilkunastu ofiar Aggetta. Poszukują dalszych 120. Dziennik - jak podał szwedzki portal internetowy "The Local" - zawierał 241 nazwisk
http://www.thelocal.se/
no i z Polskiego podwórka sprawa co ostatnio ucichła:
http://www.mowiepopolsku.com/content/view/20019/175/
no, to jest co najmniej bardzo poważne, ale od czegoś to się zaczęło. I przez to dziewczyny są bardziej narażone na ataki "zalotników", nie tylko francuskich, ale i innych.
info jestes wszędzie!!:))
regina_delle_farfalle staram się żeby jak najmniej Polek oszukiwali obcokrajowcy. Bo tylko niektórym się udaje )))
Marcin zawsze się zaczyna od uwiedzenia takiej Polki. W tym zakresie skuteczny jest NLS. To taki fragment z jednego z poradników :
Wielu z was mówi "musisz być sobą", "musisz być na luzie". Tak, to prawda, ALE to nie wystarcza!!! Dzięki byciu sobą nie zdobędziemy dziewczyny. Jedynie zostaniemy jej przyjacielem, a nie chłopakiem. Potrzeba kilku technik, na zdobycie dziewczyny. Ok, przyznam się, niektóre techniki są "sztuczne" i dzięki nim można naprawdę niesamowicie namieszać w głowie dziewczynom. Część z nich jest tak skuteczna, że im mocniej ich użyjemy na dziewczynach, to tym bardziej nie będą się chciały od nas odczepić. Ok, przejdźmy do rzeczy. Jeśli wstydzisz się podejść do dziewczyny i zagadać, to zrób proste ćwiczenie. Pierwszego dnia podejdź na ulicy do dziewczyny i powiedz jej "siema". Nie ma znaczenia czy odpowie, czy nie. Idź dalej. Drugiego dnia powiedz "siema" do trzech dziewczyn. Trzeciego dnia powiedz do pięciu. Jeśli pomyślnie wykonasz to zadanie, powtórz wszystkie trzy dni, tylko tym razem mów do dziewczyn krótki komplement, np. "fajne masz buty". Powinieneś nabrać w ten sposób pewności siebie. Z każdym razem przekonujesz się, że dziewczyna pozytywnie reaguje na twoje zaczepki. Jeśli nabierzesz wystarczająco dużo pewności siebie, zacznij mówić "siema" albo "cześć" tylko do tych najładniejszych dziewczyn.

Dobra. Jak zainteresować sobą dziewczynę? Trzeba ją ZACIEKAWIĆ swoją osobą. Wbrew pozorom "zaciekawienie" i "zainteresowanie" nie jest dokładnie tym samym. Zaciekawienie jest ZNACZNIE silniejsze od zainteresowania. Jak stworzyć zaciekawienie? Powiedz do dziewczyny np. "Muszę ci coś powiedzieć." Słowo "muszę" spowoduje, że dziewczyna zatrzyma się i poświęci wam chwilę czasu, aby usłyszeć od wasz dalszą część waszego przekazu. Będziecie mieli wystarczajaco dużo czasu, aby wymyśleć, co do niej powiedzieć. Teraz powiedzcie np. "Ktoś cię przed chwilą obgadywał. Gadał o tobie takie rzeczy, że by mi to nawet do głowy nie przyszło!" Ona: "KTO mnie obgadywał?? Co na mnie gadał???? Mów!!!" Wtedy Ty mówisz "Nie mam teraz czasu, śpieszę się, więc ci nie powiem kto to był i co mówił na ciebie. Albo dobra, powiem ci. On mówił że... A zresztą, to i tak pewnie ciebie nie obchodzi!" Ona: "Ależ obchodzi mnie, no powiedz!!!" Zauważcie na czym to wszystko polega? Na zasadzie "Dajesz jej prezent i w ostatniej chwili jej go zabierasz". Czyli:
"Ktoś cię obgadywał i gadał o tobie TAKIE RZECZY, że..." - dawanie prezentu
"Ale nie mam teraz czasu i się śpieszę, więc ci nie powiem o czym on gadał.." - zabieranie prezentu
"No dobra, powiem ci. On mówił... Ale cię to na pewno nie obchodzi!" - jeszcze bardziej jej zabieramy ten prezent. Zabieramy jej prezent w momencie gdy jej ciekawość narasta. Im bardziej ją "drażnimy", czyli mówimy, co wiemu o tym obgadywaniu, tym bardziej jej ciekawość narasta, a im bardziej jej ciekawość narasta ("no powiedz!"), to tym bardziej jej odmawiamy powiedzenia tego ("nie powiem ci, to na pewno cię nie obchodzi!"). Efekt tego taki, że dziewczyna będzie latać za tobą i prosić cię o szczerą odpowiedź. Nie mów jej, trzymaj ją w napięciu jak najdłużej. Gdy w końcu powiesz jej, to co przed nią ukrywałeś, powiedz jakąś kolejną ciekawostkę, np. "Mam coś dla ciebie, niesamowicie się ucieszysz". I znów działamy na zasadzie dawania i zabierania prezentu. Gdy będzie was pytać co dla niej macie, wtedy powiedzcie "Najpierw daj mi swój numer telefonu, to wtedy dam ci to co dla ciebie mam." W ten sposób możemy "wyłudzić" od niej numer telefonu, którego nie chce nam dać. Ale o tym później przeczytacie. Następnie mówimy jej "nigdy nie zgadniesz, co mam dla ciebie, wszyscy ci będą tego zazdrościć". I tak w kółko możemy się z nią bawić. W ten sposób, gdy będziemy chcieli porozmawiać z dziewczyną, to ona będzie nas słuchała z OGROMNYM zaciekawieniem, gdyż będzie miała nadzieje, że jej powiemy co dla niej mamy, lub że po prostu jej to damy. Ale my wtedy "olewamy" jej prośby i nawijamy z nią na inne tematy. Dzięki temu dziewczyna, będzie czuła do nas zainteresowanie i jednocześnie ciekawość, a my to możemy wykorzystać do zwykłego gadania sobie z nią. My będziemy z nią nawijać na różne tematy, a ona czy chce czy nie chce, będzie musiała cierpliwie nas słuchać i będzie czekać aż jej powiemy "co dla niej mamy", albo "jak ją ktoś obgadywał." Ok, może to brzmieć trochę niezrozumiale i skomplikowanie, ale to najlepsza rzecz, jaką w tej chwili mogłem napisać. Pamiętajcie, że zaciekawienie działa na dziewczyny niesamowicie mocno, dzięki niemu panienka stwierdzi że jesteśmy interesującym chłopakiem, bo mówimy jej dużo ciekawych rzeczy, o których ona chciałaby wiedzieć. Ja sam to zastosowałem i teraz dwie dziewczyny mnie prześladują w szkole. Każą mi powiedzieć tę ciekawostkę, którą im powiedziałem, ale nie do końca. Oczywiście, jescze jej nie dokończyłem, będę je trzymał w napięciu jak najdłużej.

Komplementy. W jaki sposób prawić dziewczynie komplementy? NIGDY nie mówcie panience komplementów typu "masz piękne oczy", "jesteś ładna", "masz fajną dupcię", "jesteś najpiękniejszą dziewczyną jaką znam" itd. Mając sporą wiedzę zastanówcie się dlaczego nie są to dobre komplementy. Dziewczyna na pewno słyszy je wszystkie prawie codziennie od różnych chłopców. Jak ona zaregauje na taki komplement?
Ze znudzeniem. Bo będziesz kolejną osobą, która mówi jej to samo. Dziewczyna pomyśli "on mówi mi to samo, co pozostali chłopcy, nic ciekawego." Ale jeśli trafi na taki komplement, którego nigdy wcześniej nie słyszała, to pomyśli sobie "O kurdę! On jest inny niż wszyscy! Jest taki oryginalny! Wie jak ze mną się obchodzić! Muszę go poznać!". Więc jakie powinny to być komplementy? Zastanówcie się, jak dużo czasu dziewczyna spędza przed lustrem, zanim wyjdzie z domu. Komplement powinien być w formie DOCENIENIA wysiłków dziewczyny. Np. "kolory twoich ubrań niezwykle pasują do koloru twoich włosów." Panienka zaczyna się cieszyć, że ktoś docenił jej starania i wysiłki o dobór ubrań odpowiadający jej wyglądowi. Poczuje się DOCENIONA, ZROZUMIANA. Inny przykład: "ta Nokia 3510i świetnie pasuje do ciebie". Tutaj co prawda nic nie zostało docenione, ale jest to miłe słówka, czyli pochlebstwo. Znacznie lepsze niż "jesteś piękna". NA czym polegają te wszystkie komplementy? Otóż dziewczyna dowiaduje się od nas, że "wszystko do niej pasuje, że umie wszystko dobrać do siebie". To są niesamowicie przyjemne wiadomości dla dziewczyny, ona będzie je słuchać z wielkim zadowoleniem.

Potwierdzanie słów dziewczyny + unieważnianie jej słów
Przykład:
Ona:"Wiesz co, daj mi już spokój, wkurzasz mnie!"
Ty:"Tak, to prawda, wkurzam cię, ale ja cię traktuję bardzo poważnie".
Inny przykład:
Ona:"Jesteś nieznośny, zachwoujesz się jak gówniarz!"
Ty:"Masz racje, jestem nieznośny jak gówniarz, ale ja nigdy nie zrobię ci żadnej krzywdy!"
O co w tym chodzi? O to, że potwierdzamy zdanie dziewczyny i jednocześnie wtrącamy do niego naszą sugestię. Wyrażenie przed "ale" to potwierdzenie jej zdań. Natomiast wyrażenie po "ale" to nasza sugestia. Słówko "ale" odgrywa taką rolę, że automatycznie "kasuje" wyrażenie znajdujące się przed nim, natomiast nieświadomy umysł dziewczyny skupia się na wyrażeniu po "ale". Dzięki temu nie musimy tłumaczyć się przed dziewczyną, czyli jak wygląda zły przykład:
Ona:"Nie zadzwoniłeś do mnie, mimo to że obiecałeś! Jak ja ci teraz mam to wybaczyć?"
Ty:"Przepraszam, zapomniałem, wybacz mi to, nie złość się na mnie, to już się nie powtórzy..."
A teraz prawidłowy przykład:
Ona:"Nie zadzwoniłeś do mnie, mimo to że obiecałeś! Jak ja ci teraz mam to wybaczyć?"
Ty:"Tak, to prawda, nie zadzwoniłem do ciebie mimo obietnicy, ALE musisz wiedzieć, że jestem z tobą bardzo szczery." W ten sposób nieświadoma część umysłu dziewczyny automatycznie "unieważnia" słowa "tak, to prawda, nie zadzwoniłem..." i skupia się drugim wyrażeniu "jestem z tobą bardzo szczery", które znajduje się po "ale". Dziwne, ALE prawdziwe :)))))))

Właściwie pierwsze dwie adnotacje, czyli "jak zaciekawić" i "jakie stosować komplementy" to budowanie zainteresowania. Natomiast "Potwierdzanie słów dziewczyny + unieważnianie jej słów" to już jest budowanie zaufania. To poniżej, też.

Negacje, czyli polecenia i rozkazy.
Spróbujcie sobie przypomnieć jakąś sytuację, jak wychodziliście z domu i ktoś z domowników mówił do was np. "tylko nie zapomnij mi kupić cukierków!" I co, na pewno zapomnieliście mu je kupić, bo całkowicie wam to wyleciało z głowy. Natomiast gdy wróciliście do domu i zobaczylliście tę osobę to łapiąc się za głowę jednocześnie pojawiła się u was myśl "O kurdę! Zupełnie zapomniałem o tych cukierkach!"
O co tutaj chodzi? Jeśli ktoś wydaje wam polecenie "nie zapomnij" to wasz nieświadomy umysł mówi wam "zapomnij". Działa to na takiej zasadzie, że nieświadomy umysł musi tę sytuację najpierw przetworzyć w sobie i zobaczyć jak ona będzie wyglądać. Czyli, żebyście nie zapomnieli o kupieniu cukierków, wasz umysł automatycznie przedstawia sobie sytuację "jak to bedzie wyglądać, gdy zapomnę" i po paru chwilach taka własnie sytuacja się staje realna. Dzięki temu możemy dziewczynie wydawać polecenia, czyli jak czegoś jej "zabronimy", to ona zrobi to na odwrót. Np. mówimy jej "nie myśl o tym jak będzie wyglądać nasz pierwszy pocałunek!" I co dziewczyna zrobi? Właśnie POMYŚLI o tym jak będzie wyglądał ten pocałunke, bo żeby nie myśleć o nim, musi ona najpierw to sobie wyobrazić jak to wygląda. Oczywiście mamy tutaj na celu to, że MA pomyśleć o tym pocałunku! I dlatego "udajemy" że jej tego zabraniamy. I ona wtedy robi to na odwrót. Proste. Inne przykłady "zabraniaczy":

- naprawdę nie powinnaś...
- nie śpiesz się z...
- nie musisz...

Uff, ale się rozpisałem... Aha, zapomniałem jeszcze napisać, jak należy się dostosować do dziewczyny, z którą rozmawiamy. Przede wszystkim miejmy TAKI SAM ton głosu jak ona, tą samą postawę co ona, np. ona kuca, to my też, ona stoi wyprostowana, my też stoimy wyprostowani. Ona stoi z rozszerzonymi nogami, to my też! Jeszcze powinniśmy mieć identyczne EMOCJE, co dziewczyna. Np. ona jest smutna, to my też, ona się cieszy, to my też......
Witaj Inf-ie ;-)
Ale mnie rozbawiłeś tymi Twoimi poradami, he, he ;-))))))
Nasuwa się pytanie na ilu kobietach to trenowałeś ? :-))))
Cos mi się mocno zdaje, że nie na wszystkich to się sprawdza.
Jako jedna z przedstawicielek kobiet uważam, że nasz umysł jest BAAAARDZO skomplikowany ;-)))) i owa napotkana istota niekoniecznie pomyśli wg Twojego schematu !

Pozdrawiam
Ola
właściwie to opierasz to na poradniku, skąd oni biorą TAKICH AUTORÓW ? ;-))))
Oleszka .To jest pewien schemat który pokazuje jak myślą ci nie grzeczni chłopcy. Ich sposoby na pewno są bardziej wyszukane niż ci się wydaje. Pozdrawiam
Pewnie tak ;-)
dobrze, że ja jestem już "usidlona" (na szczeście przez grzecznego chłopca ;-) A na tych "kasanowych" trzeba uważać, zwłaszcza latem.
DZIEWCZYNY MIEJCIE SIE NA BACZNOŚCI !

Pozdrawiam
Ola
Oleszka Francuzi robią to inaczej ale sposób myślenia jest podobny:
http://www.seduction-rapide.com/

http://www.psychonet.fr/articles/couple/8-seduction/lire/2186-1-l_art_de_la_seduction_la_danse_orientale.html
a mnie się wydaje podejrzane, że wiele dziewczyn daje się "usidlić" przez facetów ze strefy euro....nieliczne wiąża się z obywatelami, dajmy na to, wschodnich republik...
Ot i całe wyjaśnienie!

Inf: zastanawia mnie, ile czasu poświęcasz na czytanie tych szemranych tekstów
marrcin tez mnie to zastanawia dlaczego akurat z bogatych krajów na nie działają tak ci podrywacze !
No jakieś 20 minut dziennie je czytam
Co w tym podejrzanego?

Wiekszosc osob po prostu wyjezdza na zachod niz na wschod. I to nie kwestia szukania faceta, ale po prostu wiecej osob np. uczy sie takiego francuskiego czy angielskiego niz np. rosyjskiego. Wiec sie wyjezdza szkolic jezyk, moze studiowac i pracowac. Jest to latwiejsze w krajach Unii niz Rosji czy Ukrainy.
A jesli sie mieszka dlugo w obcym kraju, to sie po prostu integruje z obywatelami tam mieszkajacymi. Toz to przeciez logiczne jest.

Dajmy sobie taki przyklad. Dziewczyna ma samych znajomych Francuzow i Francuzki, studiuje czy pracuje z Francuzami i Francuzkami, obraca sie tylko w towarzystwie francuskojezycznym i co... pozna takiego Francuza, ktory jest swietnym facetem i wtedy mowi: NIE, nie mozemy byc razem, bo Ty jestes Francuzem, a ja Polka, wiec ja sie moge spotykac tylko z Polakami.

I wtedy biedna szuka jakiegos Polaka we Francji ;) A Polakow malo i co wybierze sobie byle kogo, byle byl Polakiem?

No, ale coz, najlepiej powiedziec, ze Ci podejrzani obcokrajowcy chca nas tutaj usidlic, wszystkie dziewczyny wyjezdzaja, zeby sie bogato wydac za maz, a Ci biedni Polacy w Polsce traca okazje na zamazpojscie ;)

A propos wykorzystywania, to w Polsce nie ma "podejrzanych" chlopakow? Facet jak facet, trzeba po prostu dobrze trafic i tyle.
Jinelle no mnie zawsze zastanawiało dlaczego Polki są tak ciekawskie ?
A Ty to nie wiesz, ze kobiety sa po prostu ciekawskie ;)

A ciekawym swiata warto byc, bardziej sie potem docenia ojczyzne.
Jinelle ja to dobrze wiem . ale czasami ciekawość nie popłaca haha
http://www.wloski.ang.pl/Jak_to_robia_wloskie_tygryski_czyli_odlawianie_na_21413.html
Zgadzam sie calkowicie z tym co napisala jinelle

A na widok kolejnych madrosci infa dostaje mdlosci, tak dla Twojej wiadomosci Drogi Infie wiedz, ze podejrzanych typow mozna spotkac wszedzie nawet i w Polsce, wiem to z wlasnego doswiadczenia, dopiero francuz ktory mnie "usidlil" jak to Ty nazywasz pokazal jak to mozna byc w zyciu naprawde szczesliwym z druga osoba. Jedanak na to nie ma reguly, poprostu jak to napisala jinelle trzeba trafic na odpowiednia osobe.

Powtarzam Tobie to co juz kiedys Ci napisalam zostaw swoje madrosci dla siebie i zajmij sie swoim zyciem, a dla odmiany jak juz tak sie nudzisz moze znajdziesz jakis artukul o facetach, jaki to jest wasz stereotyp w krajach turystycznych
Pozdrawiam
Mnie te madrosci smiesza raczej, bo jesli ma sie teorie, to mozna znalezc na jej potwierdzenie doslownie wszystko w necie.

I jak widac na wiesci Infa odzew kiedys moze i byl duzy, bo on przeciez "bulwersuje" swoimi tekstami, ale teraz sie wszyscy na forum chyba przyzwyczaili. Jakby miala mase czasu, to tez bym mogla znalezc mase watkow i tekstow, jacy to Polacy-faceci sa okropni i jak zle traktuja kobiety - wystarczy wejsc na jakiekolwiek forum o zwiazkach, to mozna sie przerazic. Tylko po co... Niech sobie pisze, to forum publiczne i ja wiem, ze moze i on irytuje, bo to wyglada na jakas obsesje, ale jak mu to sprawia przyjemnosc. Zawsze sie mozna ciekawych rzeczy dowiedziec o sobie ;)

Z jednym sie jednak z Infem zgodze... duzo Polek jest oczarowana "zachodnioeuropejskoscia" i czasem pakuja sie w klopoty, zwlaszcza zagranica, gdzie jak sie potem okazuje wcale nie jest tak latwo znalezc prace (vide: Francja i problemy z pozwoleniem na prace) i sa zalezne od swoich facetow-obcokrajowcow. Jesli nigdy wczesniej nie wyjezdzaly, nie mialy kontaktu z inna kultura czy religia - potem mozna sobie poczytac tragiczne historie.

Wiec ja bym radzila uwazac i to nie tylko na facetow z Europy Zachodniej, tylko po prostu na facetow i zawsze pamietac, zeby trzeba miec wlasne pieniadze, wyksztalcenie i w razie problemow dobrych przyjaciol, ktore pomoga. Lepiej byc przesadnie ostroznym.
Tylko co w tym smiesznego, ze kobieta cierpi. To mnie zawsze ciekawilo dlaczego Polacy-faceci sa tacy zle zyczacy kobietom
Jinelle a ja się z tym z Tobą zgodzę:
Wiec ja bym radzila uwazac i to nie tylko na facetow z Europy Zachodniej, tylko po prostu na facetow i zawsze pamietac, zeby trzeba miec wlasne pieniadze, wyksztalcenie i w razie problemow dobrych przyjaciol, ktore pomoga. Lepiej byc przesadnie ostroznym.
Jinelle dopiero od nie dawna mam Polskie obywatelstwo. Nie znasz mnie więc skąd ta pewność że zle życzę )))
karincia78 to się zgadzaj ale to nie ty będziesz pomagać wrócić do Polski tym kobietą co nie wyszło we Włoszech. Zostały brutalnie zmuszone do pewnych czynności:

http://www.wloski.ang.pl/Polskie_niewolnice_we_wloskich_domach_22408.html
No teraz to mnie Piotrze zaintrygowałeś ;-)))
Parenaście lat temu wyjechałeś z Polski i wtedy nie miałeś obywatelstwa polskiego ??? masz je od niedawna ???
Hm, stanowisz nie lada zagadkę, a do tego te "uczulanie" na uwodzenie amantów....
Czyżbyś robił doktorat obserwując "lovelasów" ? ;-)))

Pozdro
Olesia

PS
A tak na marginesie słowo "od niedawna" pisze sie razem (niedawno, niedawna)
Oj, ja akurat nie generalizuje ;) nie znam Cie i nie wiem czy db czy zle komus zyczysz. Ja tylko pisze, ze czesto Polacy maja jakies dziwne podejscie do Polek, ktore sobie zycie ulozyly zagranica i z Polakow-facetow wychodzi wiele kompleksow.

Ja tam nie bede wychwalac Francuzow czy Polakow nad inne nacje. Fajnych facetow jest pelno i w Polsce i we Francji. Tak samo jak facetow, ktorzy dziewczyn nie szanuja.

Jak rozumiem Twoje posty to glownie forma troski o Polki, tak? Tylko, ze wyglada to jakbys chcial na sile przekonac ludzi, ze Ci zza naszej granicy to brutale i lamacze serc. I masz w tym troche racji, ale nie do konca. Jak to w zyciu.
Jinelle bo masz racje że mają dziwne podejście do Polek . 6 lat temu sam ochroniłem 3 Polki przed gwałtem . Staram się pomagać w trudnych sytuacjach Polką . dobrze że pewne sprawy wyszły na forum Włoskim :
http://www.wloski.ang.pl/sardynka_21664.html
Oleszka bo jestem dzieckiem adoptowanym . Biologicznych rodziców mam Polaków
A moge tak prywatnie sie spytac? Czy Ty oby nie mieszkasz w Stanach?
Temat przeniesiony do archwium
1-30 z 47
poprzednia |

 »

Życie, praca, nauka