wspomnienia...

Temat przeniesiony do archwium.
Czy macie jakieś ciekawe wspomnienia, anegdotki, śmieszne historyjki dotyczące nauki francuskiego? Ja jak już gdzieś mówiłam mam w LO français od podstaw i naprawdę się nudzę. Z tym że moja pani profesor ( nazwiska wymieniać nie będę) jest niesamowita lub wręcz odjazdowa- ma czasem takie teksty , że dosłownie wytrzymać nie można ze śmiechu. Niedawno na lekcji, kolega zamiast "ma mère" powiedział "mon mère", a wtedy pani profesor na to: "Czy twoja matka jest transwestytą?". No i odzywa sie inny kolega, mówiąc, że pani chyba przesadziła. A wtedy ona ni stąd ni zowąd- " Mówiłam o twojej matce, nie jego". A ostatnio, mieliśmy pracować w grupach; mnie pani prof powiedziała, że mam być sama i przesadziła mnie i siedziałam koło niej( to była jazda na maxa!!). Kolega siedzący obok mnie ( klasowy błazen) próbował ściągać ode mnie, a wtedy sorka mówi: " Nie podgląda się dziewczynek!". Lekcje są u nas naprawde nieziemskie, lubię słuchać sobie jak wiara sie męczy.
Wprawdzie po feriach bedę pisać test z całego podręcznika, ale to łatwizna ( patrzyłam na czym podr. sie kończy i to były dlopiero czasy przyszłe....) Może będę mieć 6, właściwie tylko o tym marze.
A wy?? Piszcie o swoich historyjkach!
mnie przez 3 lata uczył rodowity Algierczyk. to była przygoda,choć momentami nie było łatwo
a propos les beurs, w tym tygodniu bylem w brukselli, zakwaterowany gdzies w hotelu wlasnie u arabow (ogolnie w dzielnicy bylo widac tylko ich). i co jest dziwne ze wiekszosc z nich gada marniepo francusku, jesli w ogole, to jest. w kazdym spozywczym za lada nie kto inny jak arab. prosze o baton, wode albo piwo, a on nie lapie... myslalem ze to z moim akcentem jest cos nie tak ale to chyba nie to :). po angielsku tez niestety nie sposob sie z nimi dogadac. w jadalni jakis arab gadal po francusku podczas gdy drugi do niego po arabsku. ale mieszanka. jedyny Walonczyk jakiego widzialem sprzedawal komiksy hehe.
jak oni tam funkcjonuja?? O_o
a ja w ciagu roku nauczylem sie wszystkiego co jesat wymagane na dlef b2 a to dzieki temu ze moja prof jest obywatelka francji do tego nieziemsko piekna:P dlatego wszyscy chlopacy w szkle szybko lapia jezyk milosci:P
Salut!ja też miałam kilka lat temu przygode w Paryżu a mianowicie było to na jednym z punktów widokowych.Stojąc z kumpelą usłyszałam ,że ktoś nuci piosenke ''Champs Elysees'' odwróciłam się i mysląc ,że to francus i z pewnością mnie nie rozumi zaczęłam go obgadywać a ponieważ był przystojny i mnie nie rozumiał to mówiłam wszystko co mi wpadło na język,po czym ''nieznajomy''skinął w moją strone,uśmiechnął się i powiedział po polsku''dziewczyny wy tak zawsze wszystkich obgadujecie na głos''i odszedł!myślałam ,że sie spałe ze wstydu;p Bisous

« 

Pomoc językowa

 »

Studia językowe