takie sobie niedosłowne tłumaczenie :
Brałaś miłość i ulice za życie
Smutki miłości za smutki przyjaciół
Mówiłaś mi "biegnij" a ja ci mówiłem "żyj"
Umrzeć, to nie dla ciebie
Tam, w górze, coraz trudniej o skrzydła
Kochankowie są mniej piękni
Tam w górze, ale nie tam (na dole)
Refren:
Dodajesz złota do mojego wina
i to złoto dobrze się pije
To twoja miłość w mojej
Kładziesz złoto na naszych drogach
i ten śmiech który uwielbiam
On na twoich ustach gości
Mówiłaś, że pewnego dnia małżonkowie pójdą sobie
że pewnego słonecznego dnia małżonkowie pójdą sobie
Lata do przeżycia, lata, wiem
Umrzeć, to nie dla ciebie
Tam, w górze, coraz trudniej o skrzydła
Kochankowie są mniej piękni
Tam w górze, ale nie tam (na dole)