Minusy zycia we Francji

Temat przeniesiony do archwium
Salut!

Czy mozecie podzielic sie przemysleniami na temat negatywnej strony zycia we Francji? Chodzi mi szczegolnie o wypowiedzi osob, ktore faze zachwytu wszystkim co francuskie maja juz za soba i potrafia dostrzec takze minusy tego pieknego kraju. Jestem osoba znajaca Francje(a raczej jedno miasto -
Paryz) tylko z perspektywy turysty i chetnie poznalabym realia zycia w tym kraju.

Naprawde bede wdzieczna, jak cos napiszecie!
Pozdrawiam:)
ja mieszkałam we Francji przez 3msc i byłam w wielu miastach , byłam po raz pierwszy we Francji i bd mi się tam spodobało ale co zauważyłm, choć francuzi są wszyscy bd mili to w Paryżu nie tak bardzo sie dzielą tą życzliwością jak w innych regionach(w mniejszych miejscowościach ludzie są bardziej życzliwi). Główny minus dla mnie? W Paryżu częściej jest brzydka pogoda niż w Bordeaux =] Jeśli chodzi o prace to napewno łatwiej jest ją znalść obcokrajowcowi w Paryżu niż w innych regionach (a jeśli tak to są to prace sezonowe)
Minusy...
1.Jesli mieszkasz na przyslowiowym zadupiu, to komunikacja miejsca przemyka tam maxymalnie 5 razy na dzien.
2.Mnostwo arabow na poludniu kraju, obrazliwie zaczepiajacych biale kobiety.
3.Niesmaczne i tluste jedzenie
4.W urzedach maja niesamowity burdel, gubia korespondencje, nieslusznie przyznaja pewne rzeczy, a pozniej odbieraja.
5.Instytucje z ktorymi rozliczas sie za pomoca przelewow bankowych, te ktore sobie same odciagaja z Twego konta, czesto odciagaja za duzo i trzeba pozniej latac i uregulowywac sprawe.
6.Francuzi to zarloki. juz o godzinie 9 rano mysla o obiedzie. I po kilku miesiacach codziennego sluchania: "On va manger :)yeah" - robi Ci sie niedobrze.
Margol i Julia, dziekuje za odpowiedz. A dostrzegacie jakies negatywne strony, ktore dotycza Polek, probujacych ulozyc sobie zycie w tym kraju, studiowac, znalezc prace, przyjaciol...Czy przecietny obcokrajowiec z akcentem ma szanse na "normalna" prace, rowne traktowanie?
Mnie drazni w Polkach (oczywiscie niektorych) to ze przyczepiaja sie do arabow i mimo tego ze zle ich traktuja to i tak sa z nimi bo przeciez ich kochaja.
Zauwazylam tez ze ogolnie Polki przywiazuja sie do mezczyzn a tutaj czesto jest tak ze facet po prostu chce sie tylko zabawic i to wszystko.
Jesli chodzi o znalezienie pracy normalnej to nie ma zadnego problemu, jesli chodzi o akcent, tutaj jest tyle obcokrajowcow, ze wydaje mi sie ze francuzi juz sie przyzwyczaili. Poza tym jesli ktos jest zaciety to nawet akcent sobie wyszkoli.
Mnie bardzo denerwuja psie kupy na chodnikach bleeeee.....
Demain, jesli chodzi o np moj akcent, to mowia, ze fajny i im sie podoba. A jesli chodzi o Polki, to denerwuja mnie te latwe, co to sie z kazdym umawiaja itd; bo pozniej kazdy mysli, ze wszystkie polki takie sa i do dupczenia to pierwsze..
A wogole Francja to jest dla mnie brudny kraj... to tak à propos tych kup na ulicach...
witam,
spedzilam tam prawie 3 lata w roznych miejscach wiec osmielam sie cos powiedziec...
1)to prawda z polkami...niestety...ale to nie minusy Francji a Polek:)
2)ja uwazam ze trudno znalezc prace...nie chodzi mi o sprzatanie czy bary...ale jakas prace biurowa...wciaz nei mamy pozwoleno prace wiec sporo to kosztuje...i poza tym po co ktos chcialby nas zatrudniac i walczyc z pozwoleniami skoro ma tylu innych....
3)trzeba pamietac ze to sa zupelnie inni ludzie...i inna historia i...czesto te same slowa maja zupelnieinny sens...i bycie z kims takim jets bardzo trudne...choc nie twierdze ze niemozliwe...
4)Swieta Bożego Narodzenia to ostrygi z cytryna, losos, sery i wino...i pasterka o 19.... a wielkanoc....chowanie czekoladek po ogrodzie i ofiarowywanie sie czekoladowymi zajacami...
5) ludzie sa tak mili ze szok...ale nigdy nie wiesz co mysla....i czesto sa mili bo tak sa wychowani, a nie dlatego ze Cie cenia....
6)przy jednym posilku dzieci maja obowaiazek prosic non stop o wszytsko...przepraszac i dziekowac... i pozniej szokuje ich jak sie do nich powie...podaj maslo...czy zrob mi ksero... wszedzie musisz pamietac ze musisz byc poli...
7) ludzie z pochodzeniem arabskim....nie sa arabami u siebie..nigdy nie beda francuszami we francji..dlatego tez czesto sa glosni i bije od nich arogancja...chamstwem... do dzis boje sie przechodzic obok nawet 3 osobowej grupy...choc uwierzcie mi nie jestem lekliwa osoba....(ale mam takze kilku przyjaciol arabow i cenie ich bardzo)
8)rzeczywiscie psich merde jest sporo..zwlaszcza w Bordeaux
9)biurokracja jets rzeczywiscie do .... potwierdzenie zaliczonego semestru w kwietniu..otrzymalam w listopadzie....przez co w polsce juz prawie wylecialam z uniwerku...
10)ludki czesto juz nie zadaja sobie pytan czy aborcja, pigulki wczesnoporonne, sa dobre czy zle...po prostu to robia...
jets wyrazny podzial na klasy...ci z gory z kasa na innych zwlaszcza obcokrajowcow nie spojrza nawet...i pomimo "rownosci"i zakazowi dyskryminacji...wyraznie czuc ze ona jest...

ale w tym momencie mam ochote rzucic temat...plusy francuzow nad polakami :D
Mnie denerwuje to ze Polki z taka łatwością ulegają Włochą , czy arabą . Tak jak ich traktuja to az żal patrzeć. Podobnie Latynosi postępują. Na każdym kroku je zdradzają . A te albo SA ślepe ,albo udają ze nic nie widzą.
Dziekuje wszystkim za Wasze wypowiedzi:)

Jesli chodzi o te minusy dotyczace Polek, to chodzilo mi o to, jak jestesmy postrzegane...Na jakie trudnosci napotykaja Polki, probujac normalnie zyc, czyli pracowac, studiowac..czy jestesmy traktowane jako ktos gorszy i raczej nie ma szansy na normalna prace...

Alutek, naprawde jest ciezko z praca? Pracodawcy niechetnie zatrudniaja obcokrajowcow?
nie przesadzajcie z ta "latwoscia"Polek.to ,ze dziewczyny ulegaja przystojnym facetom to chyba normalne i nie widze w tym nic zlego ,ze ulegaja cudzoziemcom mieszkajac za granica :)czasami to zwykla ciekawosc ,a czasami milosc...i naprawde Polki nie roznia sie w tym niczym szczegolnym od Angielek,Wloszek,Amerykanek ...i innych narodowosci,ktore tez czesto zostaj oczarowane przez tych"okrutnych:)" cudzoziemcow!!!milosc jest slepa,zdrady nie zdarzaja sie tylko w zwiazkach Polek z cudzoziemcami,a kwestia moralnosci to sprawa indywidualna...
a co do owej "opinii o Polkach" moze bardziej wynika ona ze stereotypow dotyczacych "filles de l'est" :)
pozdrawiam
Czesc!

Co do pracy to napewno wiele zalezy od kwalifikacji i od zawodu...

Ja nie mialem problemow, pozwolenie na prace dostalem po 3 tygodniach. (jezeli dodac wizyte lekarska to zajelo mi to dokladnie poltora miesiaca), tyle ze w miedzyczasie w firmie moglem pracowac jako stazysta.
Co do Polek hheh to temat rzeka... Nie chcialbym nikogo obrazac, anie tym bardziej chwalic, ale wedlug mnie to prawda jest taka, ze znalezc wartosciowa Polke w Paryzu jest ciezko... W dodatku byc moze ja akurat tak trafilemm, ale jest taki dziwny mikroklimat dziewczyn nianczacych dzieciaki... Naprawde jestem pelen podziwu, bo zajecie jest nieraz wbrew pozorom naprawde ciezkie, ale atmosfera jest dziwna. Praktycznie nie znam nikogo kto bylby w moim wieku (cwierc wieku niedlugo stuknie) i pracowal w biurze...

Czy Francja jest dziwna jako kraj? Moim zdaniem nie... Jest po prostu inna. I tak jak w Polsce my mamy dresiarzy ktorzy czesto snuja sie po blokowiskach, tak Francja ma Arabow (btw: znam wielu i sa to naprawde wartosciowi ludzie). Ze we Francji na Noëla je sie inaczej niz u nas? No i co z tego? Po prostu inne obyczaje... Biurokracja francuska jest naprawde dobijajaca, choc z drugiej strony, ja nigdy zbyt wielkiego problemu z nia nie mialem. Jak sie chce to mozna wszystko zalatwic. Kwestia umiejetnosci dobrego podejscia do tematu. Praca? Jestem we Fr od 4,5 roku. Jezyka uczylem sie tutaj prawie od podstaw. Radze sobie podobno calkiem niezle, ale jak wiekszosc (tu chyle czola studentom romanistyki tudziez innym wyjatkom) mowie z akcentem. Czy kolegom z pracy to przeszkadza? Nie... Jezeli pracuje sie ok, to takie detale jak akcent nie robia roznicy. Czasem wrecz przeciwnie - pomagaja. Tak jak juz mowilem - wszystko zalezy od pracy...
Tak wiec wedlug mnie Francja nie wypada ani na plus ani na minus podlug Polski. Po prostu inny kraj, inni ludzie. Tak naprawde to zalezy to od nas, czy sie dostosujemy do nich. Bo prawda jest taka, ze trudno wymagac od kogos kompletnej zmiany w zachowaniu tylko dlatego, ze w Polsce jest inaczej. Lepiej. Gdzies na ktoryms forum czytalem wypowiedz kogos kto w pracy czesto podrozuje i kto stwierdzil ze jezeli odsunie sie wszystkie "narodowe przegiecia", czyli bledne pojecie o swojej wyzszosci ktore niestety wiekszosc z Polakow tu bedacych ma, itd. to we Francji bedzie sie dobrze zylo. Tak we Francji jak w innych krajach na calym swiecie.
Podpisuje sie pod ta wypowiedzia.

Pozdrowienia dla wszystkich Paryzan z wyboru... i dla innych tez! ;)
Poczytajcie sobi
http://www.prawy.pl/?dz=felietony&id=16010&subdz
Przepraszam, ze zapytam prywatnie. Mieszkam w Paryzu, zaczynam studia, odnosnie zasad zatrudnienia przeczytalam mase informacji i troche sie gubię. Jesli nie masz nic przeciwko temu chcialabym sie zapytac o kilka spraw, jesli mialbys czas odpowiedziec, bylabym wdzieczna.

1. Czy ta wizyta lekarska jest konieczna? Z tego co widze trzeba ja wykonac w Warszawie w naszym oddziale OMI... Ale nie mozna tego zrobic w Paryzu?
2. Czy zalatwienie pozwolenia o prace pod statutem stazysty rozni sie w procedurach od zalatwienia pozwolenia na prace jako zwykly etatowy (czy to CDI, CDD czy praca mniej niz pelny etat) pracownik? - czy bierze sie pod uwage te umowy o stazu zawodowym Fr-Pl, gdzie jest okreslona liczba stazystow na rok - jest tam klauzula, ze taki staz moze trwac do 12 miesiecy, a potem wraca sie do Polski - ale czy TRZEBA wrocic do Polski, czy mozna sobie po takim stazu zostac we Francji i juz na wlasna reke szukac pracy, bez umow pol-fr o stazu zawodowym?

:-) Uff.. to tyle...

Jesli bedziesz mial chwilke, to daj znac, czy tutaj czy na maila: [email] (adres oczywiscie bez slow: no spam ;-))

Pozdrawiam serdecznie!
demain
z ta praca to zalezy czego szukasz..do baru do dzieci do sprzatania hoteli czy budowy to cie przyjma..z biurem gorzej...
szukalam stazu bo chcialam uczesniczyc w programie leonardo da vinci...szukalam 3 miesiace wyslalam ponad 200 CV...i odezwala sie jedna firma...odbylam staz...obiecywali ze jak bedzie ok to zostane na stale...odwalilam kawal dobrej roboty...i staz sie skonczyl a wraz z nim moja praca u nich...jeszcz tego samego dnia wzieli na tych samych warunkach inna polke...
wniosek...nie jest latwo:)
ale nie mowie ze znalezienie dobrej pracy nie jest mozliwe:)
zalezy tez gdzie...inaczej to wyglada w paryzu a inaczej na poludniu gdzie bezrobocie jest wyzsze niz w polsce:)

a co do Polek...to nasze szare myszki...wyjezdzaja po maturach bo nie dostaja sie na studia...i tam wpadaja w ramiona sniadych mezczyzn...noszacych je w ramionach i...przechodza metamorfoze...staja sie ksiezniczkami w ich oczach:) a z tym roznie jest :D

pozdrowienia:)
jest ich troche;) przynajmniej wedlug mnie, chociaz dla mnie jest troche wiecej tych pozytywnych uwag:) ale te negatywne...
1) arabowie - mieszkam w bloku gdzie przez 2 miesiace bylam terroryzowana przez pana sasiada z dolu. bo tupie, bo stukam, bo w ogole jestem taka i owaka. pare spiec, pogrozek, wizyta proprieterow (wlascicieli) - okazalo sie ze facet ma nie pokolei w glowie:) w dodatku nie przychodzi(l) jak cywilizowany czlowiek, nie dzwonil domofonem (upiera sie ze nie dziala), tylko walil mi pileczka do tenisa w okno... uspokoil sie jak przyjechal moj chlopak, potem odwiedzil mnie tato (dosyc duzy chlop z niego:) wiec sie chyba przestraszyl). w kazdym razie nie lubie, nie trawie, nie zaprzyjaznie sie, i z gory przepraszam:)
2) godziny otwarcia (a raczej zamkniecia) biur i panie sekretarki (na uniwerku, w szkolach przeroznych, biurach etc.) ktore upieraja sie ze one musza isc na lunch... ;) o 12 francja idzie jesc, koniec. nie ma ze boli:) na poczatku trudno sie przyzwyczaic:)
3) pozwolenie na prace - o tym mozna ksiazke napisac. niektorym sie udaje, niektorym nie. szkoda, bo generalnie cenia polakow, ale czasem (nie zawsze) sama narodowosc jest wystarczajacym powodem zeby nie patrzec na twoje cv (z zycia wziete;) )
4) co do akcentu, to bylam przewrazliwiona:) kiedy mowilam (w pracy) po francusku ze swoim pieknym akcentem ludzie robili dziwne miny (wykrzywiajac pol twarzy probujac zrozumiec;). teraz, szczerze, mam gdzies:) no i chyba lepiej mowie:)
5) mnie razi stosunek mlodych do osob starszych;) no, byc moze jestem tradycjonalistka, ale od zawsze bylam wychowywana ze trzeba ustepowac starszym, kobiecie w ciazy, z malym dzieckiem, miejsca w tramwaju, busie etc. tutaj to nie wystepuje:) no i siedzi sobie taka mala, zuje gume, nad nia stoi babunia ktora ledwo trzyma sie na nogach, prosi ja (dla mnie to jest dziwne) zeby ustapila jej miejsca, a ta mowi: "non, je suis fatiguee". rece opadaja.
6) francuzi nie znaja pojecia: kolejka (chyba ze ich ustawisz), wychodzacy ma pierwszenstwo (widac przy wychodzeniu z trama)

no i tak pol na pol, ich mentalnosc:) ze sa najlepsi:) podoba mi sie to, ze dzieci w szkolach nie sa mieszane z blotem, sa traktowani jak ludzie :) z drugiej strony, takie dziecko czasem nie zna zadnych limitow... no i jak w tej reklamie prezerwatyw... "ja chceee cukieeeeeeerkaaaaaa" ;)
generalnie we francji jest fajnie. ludzie sa bardzo mili. a no moze 7 negatywna rzecz - w zyciu na wyprzedazach nie moge na siebie nic znalezc:) rozmiar S i XS znika szybko... :)
hej chcialabym uczestniczyc w programie Leonardo da Vinci tylko ze moj uniwersytrtr nie prowadzi rekrutacji na rok 2007/2008. czy moglabys mi powiedziec jak ty sobie zalatwilas udzila wtym programie???
Szczesliwego Nowego Roku
iza :)
alutek
moj e-mail to [email] pozdrawiam
iza
juju111 czy ja wiem jak dla polek arabowie sa super ekstra zajebiści
www.voiceforeurope.org

Filmy: "Uciekinierki" film dokumentalny,
reż. Kim Longinotto, Ziba Mir-Hosseini, 2001;
Film opowiada o schronisku dla dziewcząt w Teheranie, w którym przebywają dziewczyny uciekające ze swoich domów przed przemocą w rodzinie. Podobne domy opieki można również znaleźć w naszej kulturze, co łączy te odległe sytuacje to dominacja patriarchatu.

"Taniec pod białymi prześcieradłami"
film dokumentalny, reż. Isa Vandi, 2003;
Irańska artystka, której obrazy ukazują ucisk, jakiego doznają kobiety w krajach muzułmańskich. Twórczość rozpoczęła po wydarzeniu, jakiego była świadkiem, kamieniowania swojej przyjaciółki za seks przedmałżeński ze swoim narzeczonym.
Artystka ciągle maluje pomimo gróźb fundamentalistów, obecnie na imigracji w Szwecji.
juju111 czy ja wiem jak dla polek arabowie sa super ekstra zajebiści
www.voiceforeurope.org

Filmy: "Uciekinierki" film dokumentalny,
reż. Kim Longinotto, Ziba Mir-Hosseini, 2001;
Film opowiada o schronisku dla dziewcząt w Teheranie, w którym przebywają dziewczyny uciekające ze swoich domów przed przemocą w rodzinie. Podobne domy opieki można również znaleźć w naszej kulturze, co łączy te odległe sytuacje to dominacja patriarchatu.

"Taniec pod białymi prześcieradłami"
film dokumentalny, reż. Isa Vandi, 2003;
Irańska artystka, której obrazy ukazują ucisk, jakiego doznają kobiety w krajach muzułmańskich. Twórczość rozpoczęła po wydarzeniu, jakiego była świadkiem, kamieniowania swojej przyjaciółki za seks przedmałżeński ze swoim narzeczonym.
Artystka ciągle maluje pomimo gróźb fundamentalistów, obecnie na imigracji w Szwecji.
juju111 czy ja wiem jak dla polek arabowie sa super ekstra zajebiści
www.voiceforeurope.org

Filmy: "Uciekinierki" film dokumentalny,
reż. Kim Longinotto, Ziba Mir-Hosseini, 2001;
Film opowiada o schronisku dla dziewcząt w Teheranie, w którym przebywają dziewczyny uciekające ze swoich domów przed przemocą w rodzinie. Podobne domy opieki można również znaleźć w naszej kulturze, co łączy te odległe sytuacje to dominacja patriarchatu.

"Taniec pod białymi prześcieradłami"
film dokumentalny, reż. Isa Vandi, 2003;
Irańska artystka, której obrazy ukazują ucisk, jakiego doznają kobiety w krajach muzułmańskich. Twórczość rozpoczęła po wydarzeniu, jakiego była świadkiem, kamieniowania swojej przyjaciółki za seks przedmałżeński ze swoim narzeczonym.
Artystka ciągle maluje pomimo gróźb fundamentalistów, obecnie na imigracji w Szwecji.
tak szczerze mowiac to w twojej odpowiedzi nie za bardzo dostrzegam zwiazek z moim postem ,ale pozdrawiam mimo wszystko :)
Aga_Paryz a co za problem zeby pzreczytały takie ksiazeczki zamiast ogladac te seriale kobiece
http://wysylkowa.com/ks565932.html
http://www.czytadlo.com/product_info.php?products_id=45122&osCsid=86e4


c386d69ba67bf13b37adcafc2bdd
Temat przeniesiony do archwium