Robaki

Temat przeniesiony do archwium
Czy są jakieś stronki z nauką"zapisu fonetycznego"? tzw. robaków? mam kolosa z fonetyki,a nieznam nikogo kto mógłby mi to wytłumaczyć albo sprawdzic móje "robakowe"zapisywanie.pozdrawiam:)
Mam ten sam problem:( Ja siedzę po prostu ze słownikiem...
A tak poza tym - gdzie studiujesz romanistykę???
Studiuję w Kolegium Języka Francuskiego w Warszawie, ale dopiero wczoraj nam powiedziano,że MEN zarządziło,że studia zawodowe muszą być dwukierunkowe,a ja tylko francuski znam na przyzwoitym poziomie, czuję sie strasznie oszukana bo zdawałam na francuski, a nie na ang-fran czy niem.franc. W momencie gdybym kończyła tylko francuski, po kolegium niemiałabym prawa uczyć, Paranoja, niewiem czy niebede musiała zrezygnować, ktos ma jeszcze taki problem?
A mozesz mi powiedziec jak oni sobie to wyobrazaja? Na ktorym jestes roku? Czy juz zarzadzono Wam dodatkowe zajecia z drugiego jezyka? Przeciez cos takiego nie moze dzialac wstecz, na tej zasadzie musilei by zabrac prawo nauczania osobom, ktore juz kolegium soknczyly, a co ze studentami np. III roku, ktorzy wlasnie pisza licencjat? Beda mieli rok na opanowanie perfect angielskiego? Tak poza ty, nie wyobrazam sobie, by w ciagu 3 lat zrealizowac taki program, przeciez musielyby chyba obciac wszelkie zajecia poza jezykami i metodyka i i tak dolozyc godzin, a gdzie czas na historie, literature? Przeciez romanisci, choc ucza sie sie II jezyka na wysokim poziomie, to nie maja uprawnien do jego nauczania. Bo te 2 lata, o ktore studia trwaja dluzej poswieca sie na literature, historie, jezykoznawstwo... Gdzie to w ogole upchac? By nauczyc sie jezyka tak, by moc go nauczac - czyli niestety proficiency, nawet od poziomu srediego, poterzeba wlasnie ok. 3 lat solidnej nauki. Nie wyobrazam sobie, by bylo to wykonalne w przypadku 2 jezykow i jeszcze innych zajec, praktyk itp...
Wczoraj byłam u Pani dziekan i ona powiedziała,że nowy język wchodzi od następnego semestru czyli od lutego. Minister Eduk.podobno zdaje sobie sprwe z tego,ze to kryminał co robi i w końcu któryś ze studentów założy sprawe w sądzie admin. i wygra ja. ale nima zamiaru cofnąc decyzji. Ja jestem na pierwszym roku, studiuję wieczorowo i płace 2.5 tyś za semestr czyli 5tyś za rok. jeżeli kończąc te studia niebede miała kwalifikacji nauczycielskich nie widze sensu ich kończyć. Pozatym ja wczesniej sokończyłam ped res, więc ten kierunek zaczełam w wieku 24 lat, a niemoge sobie pozwolić na naukę do 30roku życia ,bo kiedy zacznę pracę, skoro teraz franc zajmuje mi 80% czasu to drugi język(który znam na miernym poziomie) niewim gdzie by sie zmiescił:(:(:(
więc niewiem co mam co robić, szkoda mi bybyło przerywać studia,ale niewiem czy bede miała wybór:(
Ja na Twoim miejscu zagryzlabym zeby i pociagnela te studia. Szczerze powiedziawszy to sama bardzo chetnie bym na takie "laczone" studia poszla, ale to moze dlatego, ze bardzo lubie jezyki, nie tylko francuski. Uwazam, ze zdecydowanie warto - dla romanistow jest niewiele pracy, dla lektorow angielksiego zawsze sie cos znajdzie. Tylko zastanawia mnie to, czy bedziecie miec wiecej godzin, czy z czegos zrezygnuja no i jak bedzie wygladac sprawa w przypadku osob, ktore nie znaja w ogole ang i niem... Nie wiesz, czy dotyczy to wszystkich kolegiow? Nie jestem z Wawy, a w miom miescie o niczym takim nie slyszalam. No i jak to bedzie wygladac godzinowo? i nie poddawaj sie :)
dzięki za słowa otuchy:) podobno dotyczy to WSZYSTKICH STUDIÓW ZAWODOWYCH a ustawa ma być aktywna od lutego,ale na UNIWERSYTECIE ZACZYNAJĄ SIĘ PRZYGOTOWANIA GORĄCZKOWE, a zarówno studenci i wykładowcy są niemiłosiernie wkurzeni. Jesli chodzi o godziny to ma byc w ten sposób to rozpracowane,że od lutego wchodzi już fonetyka i Gram.opis drugiego języka. Na drugim rokuwchodz cała reszta czyli PNJ. zarówno studenci jak i wykładowcy nie wyobrażają sobie tego. Dla studentów wieczorowych zajęcia mają sie zaczynać ok.13.30(teraz zaczynają się o 15.30)
Temat przeniesiony do archwium