firma jj communication

Temat przeniesiony do archwium
841-870 z 1122
Super!! powodzenia w dalszym rozwoju i prowadzeniu dzialanosci.
faktycznie, we Francji uczymy sie cierpliwosci. do w duzej mierze z uwagi na wyluzowany sposob pracy, notoryczne wakacje i rozbudowana administracja.
w jakim regionie, w okolicy jakiego wiekszego miasta dzialasz?
ciekawym rozwiazaniem jest by w twojej okolicy zainstalowiali sie inni 'paramedicales' np. logopeda, pielegniarka, osteopata, polozna lub psycholog.

mam nadzieje, ze wszelkie zakupy i wykonczenie gabinetu wliczyles w koszty dzialalnosci by odliczyc od podatku. jak radzisz sobie z ksiegowoscia? jestes zapisany w Angak?
czy masz gabinet w pelni zinformatyzowany? komp, program kine, terminal CB, teletransmisja itp?

jak sama nazwa mowi '100% prise en charge' czyli w calosci placi za leczenie SS. fakturacji dokonujesz poprzez TP (tiers payant) czyli przelew bezposrednio z SS na twoje konto pro. mutuelle nie ma nic do tego. ALD, CMU, CME, AT fakturuje bez zadnych dodatkowych DE.
ciekawostka: AT to zazwyczaj podejrzana sprawa.. w wiekszosci przypadkow moim zdaniem, czy tez masz takie odczucie z doswiadczenia?
Witam!
Mam pytanie: pracując ponad dwa lata ale na umowę zlecenie można się starać o wyjazd?
Mieszkam teraz w l'Ain niedaleko granicy szwajcarskiej. Duzo tu tzw. frontaliers czyli osob mieszkajacych we Francji a pracujacych w Szwajcarii. Do niedawna mieli wolny wybor w zakresie ubezpieczenia zdrowotnego: panstwowe Assurance Maladie lub prywatne (chodzi o podstawowe ubezp. nie mutuelle) Wiekszosc wybierala prywatne. Z prywatnymi nie obowiazywaly nas zadne convention wiec taryfy byly "libre", co gabinet to obyczaj. W gabinecie, w ktorym pracowalem, byla zasada, ze dla "panstwowych" pozostaja taryfy SS a dla "prywatnych" AMK 12 niezaleznie od typu patologii. Dla ubezpieczonych w Szwajcarii byly stawki zblizone do szwajcarskich 48CHF za seans ale to rzadsze przypadki.
Prawo sie jednak zmienilo, teraz wszyscy frontaliers maja obowiazek ubezpieczyc sie w SS. Zbieglo sie to w czasie z moja instalacja. Dlatego zainteresowal mnie temat DE. Bliskosc Szwajcarii sprawia ze koszty zycia w tej okolicy sa bardzo wysokie. Skutecznie odstrasza to pracownikow sluzby zdrowia od podjecia pracy en liberal po stronie francuskiej, zwlaszcza gdy straszy sie ich sankcjami za stosowanie DE.
Obecnie wiecej tu osteopatow niz kiné.

Oprocz Angak jest kilka innych centre de gestion agréé. Ja jestem zapisany do AGAKAM, maja tez w ofercie prowadzenie ksiegowosci, troche to kosztuje ale przynajmniej mam spokoj. Korzystam z programu Vega 5 mam jeden przenosny terminal do CV i CB

Pomysl pracy w wiekszej grupie paramedicaux rowniez powstal w mojej glowie (i kilka innych pomyslow) ale nie wszystko naraz. Skoro nowy gabinet wreszcie ruszyl to chce pozyc troche terazniejszoscia :) a nie zajmowac planami na kolejne zmiany.

Owszem, dolegliwosci przedstawiane przez pacjentow jako efekt AT czesto maja bardziej zlozone przyczyny. Jednak zazwyczaj sa zwiazane z wykonywana praca i dopoki sie ich nie wyleczy uniemozliwiaja powrot do pracy. Co masz na mysli mowiac podejrzana sprawa?

Kazde miejsce, region, mikroregion ma swoja specyfike. Zaskoczylo mnie jak bardzo moja obecna praca rozni sie od poprzedniej, choc to tylko 6 km...
Moze duza ilosc "podejrzanych" wypadkowiczow u Ciebie jest zwiazana z bliskoscia jakiegos konkretnego przedsiebiorstwa? lub pewnej dzielnicy, spolecznosci...
Witam, czyhttp://m.vosdroits.service-public.fr/particuliers/F17312.xhtml czy mozna odrobic platny staz ?w celu uznania dyplomu, czy szpital wyplaca jakies stypedium?
http://m.vosdroits.service-public.fr/particuliers/F17312.xhtml
Czy zwrócił ktoś z Was uwagę na ceny książek związanych z fizjoterapia w polskich księgarniach internetowych? Wydaje mi się, ale cena wielu pozycji mimo ze nie są najnowsze wzrosła. Podwyżka vatu? Inna przyczyna? Oby tak dalej nasze państwo traktowało ludzi którzy chcą poszerzać swoją wiedzę, to nie będzie miał kto rehabilitować polskich emerytów.
do Skarlikurek,
mysle ze mozesz sie starac o wyjazd, nawet bez doswiadczenia, zaraz po dyplomie.
jesli masz dwuletnie doswiadczenie tym lepiej dla ciebie, postaraj sie za to o bardzo szczegolowy opis twojego doswiadczenia, ilosc dni/godzin przepracowanych, na jakich warunkach, jakie przypadki itp.
im wiecej blabla tym lepiej.
do agatka258,
link, ktory podalas dotyczy imigrantow z poza europy.
poczatek pierwszego zdania brzmi "Si vous êtes non-européen".

staze moga byc platne, ale rownie dobrze moga byc nieodplatne.. zalezy od budzetu osrodka, zalezy od porozumienia z placowka.
jesli szukasz takiego stazu, przeslij mi prosze twoje CV po FR na [email]
do aider,
by praktykowac masowo cw bierne, nie musisz sie koniecznie ustawicznie doksztalcac..
wystarczy tytul lic/mgr sprzed 20lat ;p
naszczescie zarabiamy w Euro, wiec jeszcze nas jakos na to stac.
szkoda mi za to najbardziej aktualnych studentow.
No właśnie ja jestem tym studentem który musi odrabiać 700h stażu. .... prawdopodobnie za darmo....
jeszcze raz napisze, czytajcie forum. Po pierwsze staz mozna odrobic platnie i jest to pensja minimalnie nizsza od poczatkowego fizjoterapeuty w szpitalu, po drugie trzeba szukac komisji w regionach ktore nie sa az tak restrykcyjne pod wzgledem ilosci wymaganych godzin praktyk. pozdrawiam
w ostatnich dniach czytalem jakies forum na temat studiowania fizjoterapii.
czy jest sens, czy jest praco po studiach i ogolnie co to jest fizjoterapia.
odpowiedzi byly raczej pesymistyczne i negatywne, ze o prace jest trudno, duza konkurencja, drogie kursy, smieszne place i generalnie studia fajne ale rzeczywistosc po, trudna.

z tego punktu widzenia faktycznie malo optymistycznie to brzmi.
ale mozna na to popatrzec z inaczej.. jesli tylko jestes gotowy na emigracje (tymczasowo lub na stale) po studiach.
ja jakbym mial na nowo podjac studia fizjo. atakowalbym 5letnie studia mgr. w tym czasie uczylbym sie dwoch dodatkowych jezykow w szkole jezykowej z posrod grupy: angielski, niemiecki, francuski. we wlasnym zakresie staralbym sie ogarnac slownictwo medyczne.
nastepnie staralbym sie odbyc jak najwiecej stazow, praktyk i doswiadczen, w roznych osrodkach w celu osiagniecia zaswiadczen z dokladnym opisem przypadkow, godzin, itp.
robilbym dodatkowe kursy proponowane przez uczelnie typu: przygotowanie pedagogiczne, odnowa biologiczna, hipoterapia, dogoterapia, instruktor jakiejs domeny, sportu itp.

i z koncem studiow szukalbym mozliwosci bezposrednio za granica: niemcy, francja, anglia, skandynawia, zjednoczone emiraty arabskie, katar, kanada, usa, australia, nowa zelandia.
po kilku latach pracy za granica stac byloby mnie na drogie kursy w Polsce.
i z takim doswiadczeniem moglbym na nowo rozwazyc czy chce powrocic by wykonywac swoj zawod w rodzinnym kraju czy na emigracji.

zycze powodzenia wszystkim studentom,
podzielcie sie kiedys waszymi doswiadczeniami
Tez zrobilbym podobnie, ale watpie zeby osoby po zdobyciu doswiadczenia i pieniedzy w Kanadzie, USA, Francji czy Skandynawii chcialy wracac do Polski, placic ogromne sumy za szkolenia i dopiero rozwijac swoj biznes; chyba ze ktos jest wielkim patriota. Ja nie jestem, moge rozwijac swoj biznes za granica, robic podobne rzeczy i nie pracowac po 15 h.
Czy waszym zdaniem da sie w Polsce prowadzic wlasna dzialalnosc i zyc na przyzwoitym poziomie pracujac tylko i wylacznie jako fizjoterapeuta? Tzn. nie sprzedajac jednoczesnie sprzetu, produktow, nie wykonujac zabiegow SPA itp.
do togho,

nigdy nie bylem a Ain, ale uwazam, ze jest to ciekawa lokalizacja, z uwagi na bliskosc Szwajcarii, Niemiec, Lyonu, Alp itp.
faktycznie, jesli duza czesc twoich pacjentow to frontaliers, ktorzy zarabiaja w Szwajcarii 3x wiecej niz za ta sama prace we Francji, to ja bym sie nawet nie zastanawial nad DE, szczegolnie jesli proponujesz cos wiecej niz srednia gabinetow dookola ciebie.

Z mojego doswiadczenia i doswiadczenia moich kolegow w gabinecie zauwazylismy, ze czesto AT (wypadki, ktore zdazyly sie w czasie pracy lub w drodze z/do pracy) to miglanci, ktorzy korzystaja z hojnosci systemu. tacy, ktorzy przychodza na zabiegi bardziej z obowiazku, niz z wlasnej potrzeby, dlatego tez czesto anuluja na ostatnia chwile lub nie przychodza bez uprzedzenia. bo jak maja leczenie "za darmo" to maja to kompletnie w nosie.
do togho,

by odpowiedziec ci na ostatnie pytanie, nalezy najpierw zdefiniowac co to znaczy 'na przyzwoitym poziomie'.
jesli dla kogos przyzwoity poziom to: dom na wlasnosc, dwa samochody, stala i stabilna praca, mozliwosci rozwoju osobistego i zawodowego, coroczna mozliwosc wyjazdow na urlop (morze, gory, zagranica bliska i daleka), mozliwosc zabezpieczenia przyszlosci swoim dzieciom (studia itd), mozliwosc pomocy (finansowej i fizycznej) bliskim, znajomym. mozliwosc oszczedzania i inwestowania zaoszczedzonych pieniedzy.

mysle, ze w Polsce pracujac jedynie jako fizjoterapeuta raczej trudno to osiagnac.
aczkolwiek znam czy tez slyszalem, o fizjo, ktorzy osiagneli sukces w tej dziedzinie w Polsce.

Mam kolezanke z roku, ktora zalozyla szkole masazu i posiada juz siec kilku osrodkow w najwiekszych miastach Polski, ale tu nie tylko umiejetnosci zawodowe sa potrzebne ale rowniez przedsiebiorczosc i zarzadzanie.
Slyszalem rowniez o Panu Jacku, specjaliscie z Krakowa, ktory chyba zrobil juz z 300 roznych kursow i jest hardkorowcem w dziedzinie fizjoterapii, za wizyte kasuje 100PLN, od swoich asystentow sciaga 80% retro, (po polsku nazwalbym to haraczem). wiekszosc jego klientow to wyzsza sfera polskiego spoleczenstwa (lekarze, adwokaci, architekci itp) ma pelno znajomych lekarzy, ktorzy podsylaja mu klientow i biznes sie kreci. Gosc pracuje od 6h do 22h i nie ma czasu na zycie, ale mysle, ze w Polsce zyje na przyzwoitym poziomie.

moim zdaniem, w Polsce jest mozliwe zyc na poziomie, pod warunkiem:
- posiadania wlasnego gabinetu (byc wlascicielem lokalu)
- posiadania umiejetnosci efektywnej terapii w krotkim czasie (kilka dobrych kursow)
- posiadania znajomych przychylnych lekarzy (ktorzy posadaja jakas swiadomosc o fizjoterapii).
- ze zapomniecie o pracy pod egida NFZ.

wowczas przyjmujac 10 pacjentow dziennie, wizyta 45min, cena 50-80pln, 20dni w miesiacu.
wowczas zysk brutto oscyluje miedzy 10k-16k PLN, po oplaceniu ZUS, podatkow, oplat i innych haraczy, przy takiej sumie mozna zyc. (chyba ze sie myle?..)
Witam, biję się z myślami o wyjeździe do Francji w zawodzie fizjoterapeuty. Skończyłem magisterke a w moim regionie (podkarpackie) nawet ciężko o staż. Wysłałem potrzebne dokumenty do firmy Exterea Polska z Krakowa. Po przeczytaniu komentarzy na temat firm rekrutujących nie wiem co robić. Mam kolege który pojechał przez Exterea i sobie chwalił. Natomiast firma IPF z Poznania wydaje się być konkretna, ponieważ w wielu przez nich wystawianych ofertach, oferują pomoc rezydenta polskojęzycznego na miejscu oraz zakwaterowanie przez placówki medyczne. Czy ktoś wyjechał przez tą firmę? Innych moich 2 kolegów pojechało przez JJ Comunication i ostatni kontakt jaki mieli z firmą to był sms przy wysiadniu z busa na miejscu a później radź sobie sam.. Jako że dopiero zacząłem uczyć się języka francuskiego czuję że mógłbym sobie nie poradzić w takiej sytuacji jak mieli koledzy którzy musieli sami załatwiać mieszkanie, wodę, internet itd. Ale byli we dwóch to zawsze łatwiej..Proszę doradźcie coś jeśli posiadacie jakieś informacje.
A jak jeśli chodzi o prace w prywatnych gabinetach?
Chodzi mi konkretnie o to jak wygląda sytuacja w terapii manualnej na terenie Francji?
do mairson,
najlepiej chyba przeanalizowac oferte kazdej z agencji, rowniez tych, korych nie wspomniales nazwy a isnieja na rynku. agencja pomaga ci w nauce jezyka, organizacji i zalatwieniu papierow i zaproponowaniu konkrentej oferty pracy.. to i tak juz duzo, z uwagi na to, ze nic za to nie placisz z wlasnej kieszeni (przynajmniej na pierwszy rzut oka). jesli oczekujesz, ze ktos bedzie sie na miejscu toba opiekowal, to szukaj agencji, ktora oferuje dodatkowo taka opcje. ale tak naprawde to tu na miejscu nie ma juz co liczyc na kogokolwiek innego jak na samego siebie. to sie nazywa zycie.
Miarson
Nawet "za moich czasow" krazyly rozne opinie na temat exterei. Jedni wyjezdzali natychmiast inni czekali wiele miesiecy. Trzeba po prostu podjac decyzje i sie jej trzymac. W przypadku opoznien radze stale przypominac o sobie (telefony, maile) kulturalnie oczywiscie.
Firmy posredniczace, nawet jesli maja szczere checi, nie sa w stanie zapewnic absolutnie wszystkiego. Dla nich klientami sa francuscy pracodawcy a my fizjo jestesmy sprzedawanym towarem. To brutalna oczywistosc o ktorej warto pamietac by uniknac rozczarowan.
Skoro pracodawcy decyduja sie slono placic firmie za znalezienie pracownika, to tez zazwyczaj sa sklonni odpowiednio o niego zadbac, pomoc w sprawach mieszkaniowych, administracyjnych itp

Skarlikurek
We Francji jest znacznie wiecej osteopatow niz fizjoterapeutow specjalizujacych sie w terapii manualnej.
Aby pracowac w prywatnym gabinecie najczesciej nalezy zalozyc wlasna dzialalnosc wiec trzeba byc troche obeznanym w tutejszych realiach. Chociaz zdarzaja sie Polacy, ktorzy od tego zaczynaja.

Natedog
Dzieki za odpowiedz. Do Polski na razie nie wracam. Dobrze mi tu gdzie jestem. Przyzwoity poziom to dla mnie samowystarczalnosc i stabilizacja. To o czym piszesz to dla mnie wysoki poziom:)
Mocno odczuwalem 30% retro ktore placilem przez 5 lat. 80% to bardziej niewolnictwo niz haracz...
No wlasnie na jakich zasadach pracujesz prywatnie? assistant, associé?

Znam typ pacjentow o ktorych piszesz. Na szczescie nie stanowia tu wiekszosci. Czesciej postawe roszczeniowa prezentuja osoby objete CMU, nie powiem jakiego pochodzenia bo to niepoprawne politycznie;)
do Skarlikurek,
z terapia manualna jest tak, ze to zalezy gdzie trafisz.
nalezy wiedziec, ze we Francji sytuacja jest zupelnie odwrotna do tego co dzieje sie w Polsce.
tutaj wystarczy miec dyplom aby bezproblemowo znalezc prace i jesli jestes leniem lub doskonalenie w dziedzinie cie nie unteresuje bo masz inne priorytety, to do konca swojej kariery nie musisz na zaden kurs ani szkolenie jechac a i tak bedziesz miec pelno pacjentow.
z uwagi na to, ze w Polsce jest taka konkurencja i cisnienie na robienie najrozniejszych kursow (szczegolnie tych z duzymi nazwiskami, jako marka w dziedzinie) ludzie zaprzegnieci sa w wyscig szczorow (co z jednej strony jest dobre jesli chodzi o podnoszenie umiejetnosci praktycznych, jesli wogole cie na to stac czasowo i finansowo).

dla przykladu: u mnie w gabinecie dwojka kolegow zaczela australijska terapie manualna w Paryzu a skonczyli ostatnie etapy z egzaminem w Perth, Australia.
tak ze z terapia manualna we Francji jest tak, ze zalezy gdzie trafisz ;) ale napewno nie jest to tak jak w Polsce.
osteopaci to dla mnie magicy, mialem doswiadczenia, ze po jednej wizycie 'uzdrawiali' ludzi rewelacyjnie.

do Togho:
jestem asystentem od prawie 6lat, place 30%. duzo, ale z drugiej strony maja wszelkie argumenty na to by taki wysoki haracz utrzymywac, podstawa jest super wyposazony gabinet, lukratywne zabiegi na basenie i pacjenci do wolnego wyboru z uwagi na niekonczaca sie liste oczekujacych na zabiegi.
aktualnie jest u nas 10 asystentow, ja bylem czwartym z kolei zatrudnionym.
dwoch pierwszych juz wykupilo udzialy i stali sie wspolwlascicielami.
wiec jeszcze jedna osoba przede mna bedzie miec mozliwosc wykupu i wowczas dopiero bedzie a mnie kolej.

a zapomnialem dodac ze w instalacji wlasnej dzialalnosci warto rowniez wykupic ubezpieczenie prevoyance. w przypadku dluzszej choroby, wypadku, niepelnosprawnosci, itp.
Witam
Mam zamiar samodzielnie składać wniosek o uznanie dyplomu. Przeczytałam całe forum i kilka rzeczy jest jeszcze nie do końca jasnych - czy jest na forum ktoś, kto w ostatnim czasie tłumaczył dokumenty w Polsce przez przysięgłego tłumacza z Polski (nie zarejestrowanego w TEPIS) i zostało mu to uznane bez problemu (w kilku miejscach przeczytałam, że może być z tym problem), a jeśli tak to komisja z jakiego regionu to uznała.
Przeczytałam również, że niektóre komisje nie są bardzo rygorystyczne jeśli chodzi o uznanie praktyk zawodowych - ja mam z tym ogromny problem, gdyż w moim suplemencie nie mam wypisanych oddziałów na których odbywałam praktyki, a odbywałam praktyki również w miejscach, gdzie byli pacjenci z różnymi zespołami chorobowymi (sanatorium uzdrowiskowe) lub w miejscu, które nie pasuje pod żaden wymagany oddział (np w szpitalu onkologicznym) - jak wówczas zakwalifikować te praktyki? Jakieś wskazówki odnośnie tego jak wy sobie z tym poradziliście. Będę wdzięczna.
Hej dostałem własnie nostryfikacje dyplomu. Poszukuje pracy w zawodzie jako fizjoterapeuta. Czy ktoś zna jakieś placówki w której potrzebują pracowników w naszym zawodzie ????
Slyszeliscie moze o nowej na polskim rynku ofercie pracy dla lekarzy i fizjoterapeutow??!!
Polega na tymczasowych wyjazdach za granice: Niemcy, Belgia, Francji.
Zachowujecie posade/etat w aktuanym miejscu pracy (w Polsce: szpital/gabinet prywatny);
z mozliwoscia regularnych wyjazdow w delegacje do pracy za granice w swojej dziedzinie.
Sa to wyjazdy na 3 lub 6 miesiecy, odnawialne.
oferta jest cieakwa , poniewaz nie wiaze sie z dlugoterminowa emigracja.
Po powrocie z takiej delegacji wracacie do dawnej pracy na swoje stanowisko.
W okresie delegacji, oczywiscie wynagrodzenie na poziomie zachodnio europejskim:
fizjoterapeuci 1.500-2.000 netto/miesiac
lekarze 5.000-8.000 netto/miesiac

[email]
[tel]
Witam.

Szanownych kolegów fizjoterapeutów zarówno tych pracujący w Polsce jak i we Francji.
Planuję wyjazd do Francji jako kine posiadam już przetłumaczone potrzebne dokumenty. Mam pytanie gdyż na licencjacie miałem 920 h praktyk plus 600 h na mgr plus 3 lata pracy jako fizjoterapeuta w Polsce. Dokumenty wysyłam na komisję w Tuluzie jak sądzicie czy te godziny plus okres pracy pozwolą na uzyskanie pozwolenia na pracę ? Ktoś już z Was może miał doczynienia z komisją w Tuluzie. Czekam na odpowiedzi za które z góry dziękuję.
Pozdrawiam
witam!
Mam pytanie do natedog, jakie korzyści z takiego wyjazdu ma pracodawca który zatrudnia mnie w prywatnym gabinecie?
Na NFZ to może jakieś kontakty czy co innego ale na prywatnym to nie mam pojęcia?
Oferta pracy polega to na tym, ze nadal pozostajesz pracownikiem szpitala/gabinetu w PL i twoj pracodawca nadal oplaca wszelkie skladki zwiazane z zatrudnieniem.
Osrodek zatrudniajacy cie we Francji podpisuje umowe z polskim pracodawca, poprzez firme posredniczaca.
To osrodek we Francji placi wynagrodzenie twojemu pracodawcy, a pracodawca bezposrednio tobie.
Na okreslonych z gory poprzez firme posredniczaca warunkach, twoj pracodawca otrzymuje prowizje za ten proces 'wynajmowania pracownika'. jak widzicie nic za darmo ;)

caly system jest tak skonstruowany, ze kazda ze stron otrzymuje swoje profity.
Dla ciebie jako polskiego pracownika za granica, profitem jest fakt, ze kilka miesiecy w roku mozesz pracowac za bardzo atrakcyjne wynagrodzenie (ok 1500 Euro) a z kazdym powrotem do kraju wracasz na poprzednie stanowisko.
jest to opcja ciekawa dla tych, ktorzy nie chca z roznych wzgledow osobistych, podjac decyzji na dlugoterminowa emigracje. jest to tymczasowa regularna emigracja by podladowac rodzinny budzet.
czy odpowiedzialem na pytanie?
[email]
Do francjaelegancja,

Udało ci się wyjechać z Medirenem? Jak oceniasz ten kurs językowy z Empiku (biorę pod uwagę ich ofertę,ale mam zupełne podstawy podstaw francuskiego....hmmm jeśli można tak to nazwać) zastanawia mnie jak wygląda w praktyce kompletowanie dokumentów. Udało ci się bez problemu przejść rozmowę z pracodawcą? No i oczywiście co z wdrożeniem już na miejscu?
Do natedog,

A czy przy takiej delegacji na 3-6 miesięcy nie trzeba przechodzić całej procedury z uznaniem dokumentów? zastanawia mnie to oddelegowanie? Wszyscy piszą o tłumaczeniu dyplomów i całej reszty, żeby wyjechać.
Niestety lub wrecz przeciwnie, na szczescie!! by moc legalnie pracowac w jakimkolwiek zorganizowanym kraju nalezy posiadac nostryfikowany dyplom i pozwolenie na wykonywanie zawodu. dlatego ten proces jest niezbedny, by moc myslec i dzialac dalej.
Temat przeniesiony do archwium
841-870 z 1122

« 

Pomoc językowa

 »

Pomoc językowa - Sprawdzenie